czwartek, 1 listopada 2012

Zauroczenie


gdy szczęście puka do mych drzwi
myślę że to mi się śni
jak się dzieje coś dobrego
zwalam na Niepoprawnego
co po nocnym niebie chadza
silna Jego nade mną władza
z mgły zimnego poranka
dojrzałam mego wybranka
jego oczy we mnie rozbłysły
i wszelkie łzy moje wyschły
ciepłem otoczył i troską
z każdą chwilą nasze serca rosną
tańczymy w bajkowej krainie
jednak boję się że to minie
przeraża mnie nadzieja
co potem boleśnie rozdziera
gdy odchodzi gdzieś daleko
i ja czuję się kaleką
trudno mi w to wierzyć
bo szczęścia nie da się zmierzyć
więc jak mam poddać się temu
uczuciu zbyt wspaniałemu
by mogło być prawdziwe
bo szczęście jest takie płochliwe
boję się że gdy otworzę oczy
to zniknie ten co mnie zauroczył