wtorek, 16 lipca 2013

Dzieło nocy...

***

stałam dziś tam gdzie wszystko się zaczęło
gorące łzy paliły moją twarz
blade gwiazdy wytykały wszystkie winy
w cichej nocy nieba odnalazłam czas
a w pieśni świerszczy zaginionych Nas
to była piękna miłość lecz skończyła się
pozostał tylko cień który otacza mnie
zniknęły Twoje słowa zabrałeś ciepłą dłoń
i teraz w chłodzie nocy czekam na swój zgon
Ty byłeś moją wyspą gdy szalał wokół sztorm
nagle zostałam na tratwie płynącej w szarą toń
jak mam odnaleźć drogę gdy nieznany koniec jest
myślałam że mnie poprowadzisz i odnajdę w końcu się
lecz tak nie stało się sama zostałam z tym
pewnie już Cię nie spotkam choć chciałam żebyś zawsze był

poniedziałek, 15 lipca 2013

.......

ten uśmeich te oczy ten głos
to magia to bajka to los
tak splótł nasze dłonie
zbliżył do siebie skronie
serca dwa złączone
dla siebie stworzone
wszystko było by cudnie
ale stało się nudnie
choć nie wiem kiedy i jak
czegoś nagle brak
i wszystkie moje marzenia
upadły o krok od spełnienia
tęsknota moja jest pusta
bo zniknęły Twoje usta
zamazała się twarz
choć to był sen nasz
nie obudzimy się razem
pozostaniemy tylko obrazem
przeszłości bladym cieniem
nie wykorzystanym spełnieniem

piątek, 12 lipca 2013

Ku zbawieniu czy na śmierć?

Zadziwiające co można znaleźć przy wycieraniu kurzu...


Ku zbawieniu czy na śmierć?
Moja droga gdzie prowadzi?
Czy mi ktoś to dzisiaj zdradzi?

Dążę przed siebie,
wciąż szukam Ciebie.
Czy Cię odnajdę?
Czy szczęście znajdę?

Ku zbawieniu czy na śmierć?
Moja miłość mnie prowadzi,
ale wiem, że mnie dziś zdradzi.

Szukając Ciebie,
zgubiłam siebie.
Miłość fałszywa
wiarę w nią zmywa.

Ku zbawieniu czy na śmierć?
Czy odnajdę dobrą drogę?
Bo dłużej żyć tak nie mogę.

Tyś moje serce
zgubił w rozterce.
On je odszukał
i do mnie zapukał.

środa, 10 lipca 2013

Niemy krzyk

pusty pokój i cisza
ciemność i osamotnienie
tyle ludzi dookoła
lecz nikt o mnie nie wie
niczego nie zauważa
a krzyk wciąż rozbrzmiewa
wycieka z mych ust
razem z zimnymi łzami
tnącymi moją gorącą skórę
spadającymi na drżące ręce
odbijające się echem
dudniące w ciszy
niemego krzyku
bo nikt nic nie widzi
i nie chce słyszeć
moim ukojeniem jest ciemność
która otula jak koc
a rozumie mnie
tylko rozbrzmiewająca cisza

***

Jak pantera wdrapuję się na drzewo
Jak koala siedzę na jego szczycie
Jak orzeł wzbijam się w powietrze
Jak kamień spadam na dno rzeki

Jestem rybą tonącą na piaskach pustyni
Jestem pingwinem w słońcu tropiku
Jestem suszą w porze deszczowej
Jestem nie zapisanym w historii wspomnieniem

poniedziałek, 8 lipca 2013

Obietnice

wszystkie słodkie słowka
godziny uśmiechów i szeptów
plany choć bardzo odległe
tak rzeczywiste jak słońce
pragnienie jak żadne inne
i wspólne niespełnione marzenie
i co z tego zostało?
wspomnienie
jedno pstryknięcie palcami
i to już koniec między nami
czy to na prawdę tak mało znaczyło?
magia pryska gaśnie iskra
jak odcięta uschła gałąź
wrzucona w ogień zapomnienia
spalona gasnącym pożądaniem
zamieniona w popiół miłości
rozsypany na cmentarzu marzeń