ukradkowe westchnienia
lecz to tylko marzenia
z małą szansą spełnienia
lubię być przy Tobie
choć zabraniam sobie
i mam mętlik w głowie
po prawie każdym słowie
wciąż próbuję uciekać
bo nie mogę czekać
chcę się na to wściekać
a znów zaczynam zwlekać
odpłynąć daleko pragnę
jeśli Twój uśmiech skradnę
by zbadać te usta powabne
czy coś z nich w końcu odgadnę?
ja jestem jak księga otwarta
w dwie różne strony rozdarta