niedziela, 18 marca 2012
Królu Salomonie
Salomonie
pomimo twej mądrości
nic nie rozumiesz
nie widzisz nie słyszysz
serce Twe jak lód gorące
poparzyć może i zmrozić
usmiechem karmisz szydercy
mimo tego że jak ojciec
przytulić potrafisz
pocieszysz poradzisz
za chwilę wykpisz obrazisz
wzruszysz ramionami
odwrócisz się odejdziesz
w samotności zostawisz
dlaczego komplikujesz
to co tyle trwało?
się budowało upadało
i znów powstawało
czy to dla Ciebie
nic nie znaczy?
Król też potrzebuje przyjaciół
samotnie łatwiej będzie Ci
odejść i już nie wracać?
wracaj to nic złego
nie odrzucaj daru ubogiego
bo może to nie złota ani księgi
lecz to co mam najcenniejszego
przyjaźń i obecność
nawet jeśli nie chcesz
zawsze kiedy potrzebujesz
jestem...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz