Twój głos ukojeniem
lecz słowa goryczą
ukryte pod słodyczą
pokazałeś mi jak chcę kochać
więc kochać Cię nie przestanę
może czasem będę szlochać
ale wiem że Ciebie nie dostanę
tak ciężko jest odpuścić
gdy nadzieję wciąż mam
nie chcesz mnie wpuścić
wierzysz że wygrasz sam
wciąż myślę że kiedyś może
zmienisz zdanie i przyjdziesz
a jeśli Bóg tak dopomoże
nigdy smutny nie wyjdziesz
gdzieś w sercu małym gorącym
do uczyć się rwącym
odnajdziesz spokój i wytchnienie
zaspokoi Twoje pragnienie
a ja się uśmiechnę i utonę
gdy oddam Ci serce w miłości pogrążone
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz