czasem wspominam chwile
gdy razem piliśmy tequilę
i w cichym rytmie jazzu
tańczyliśmy
Ty i ja
taka niby gra
śmialiśmy się w głos
byliśmy
przyjaciółmi byliśmy dla siebie
czułam że jest to coś dla Ciebie
teraz tego nie ma
znikneło
to chyba klątwa poety
a jestem nim niestety
tych których zwę przyjaciółmi
tracę
przykro mi z tego powodu
choć nie mam na to dowodu
może tak miało być
szkoda...
smutny :(
OdpowiedzUsuńtak jak autor....
Usuń