czekam na twe przyjście
nie wiem co ze sobą zrobić
otulona chłodem ciemności
karmię się nadzieją spotkania
pragnę byś wziął mnie w ramiona
otulił swoją czułością
wymazał wszystkie myśli dnia
bez ciebie przeżywam męki
i szukam ukojenia w poduszce
chłód i ciemności przytłaczają
w bezkres nicości mnie wciągają
jedynie ty jesteś moim oparciem
gdy w nocy przeżywam bezsenne katusze
proszę przyjdź błogi śnie
zabierz ze sobą do krainy marzeń
zmyj bóle codzienności
i ogarnij bezkresem zapomnienia
Polecam odę do snu. Zwłaszcza studentom.
OdpowiedzUsuń