czwartek, 19 marca 2015

EXODUS. 7.

Panie, Ty jesteś mistrzem szermierki,
lecz trudny oręż sobie wybrałeś.
Stajesz do walki by mnie bronić,
słabości moje chcesz zwalczać.
Swoje życie nawet oddałeś,
bym nauczyła się walczyć.
Lecz nie wiem czy sama dam radę
nauczyć się Twych kroków.
Nie raz już byłam w niewoli
kajdany ciężkie mnie skuwały.
Jednak Ty zawsze byłeś w pobliżu
gotowy pomóc mi w walce,
a ja wciąż nie rozumiałam
czym mam zwalczyć gorzkie łzy.
Teraz znów czuję kajdany
ciężar przeszłości i przyszłych dni,
siedzę na życia rozdrożu
i często nie wiem dokąd iść.
Ale rozumiem już czym mam walczyć,
co chciałeś mi przekazać.
Kiedy uczyłeś mnie jak mam żyć
i nie raz dostałam po karku,
to kierowałeś moimi krokami,
bym zrozumiała jak trudno z Tobą iść.
Lecz teraz już mogę u Twego boku
z moimi więzami walczyć.
Długo zajęło mi zrozumienie,
bo najtrudniejszą bronią jest Miłość,
ale najskuteczniejszą...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz