sobota, 21 kwietnia 2012

Burza


budzisz się z krzykiem
gdy wali się twój świat
stroboskop rozdziera noc
i wali bęben od ziemi do gwiazd
ziemia drży i niebo zrzuca łzy
chłod przeszywa twe ciało
które się w spazmach zwijało
jęczysz i klęczysz
i wołasz o łaskę do nieba
lecz nikt nie słucha gdy trzeba
sam sobie zostajesz w mroku
i tylko chwilami lśni
błysk flesza lampy wyroku
nadzieję masz że to ci się śni
kulisz się skamlesz i drżysz
szukając wsparcia w powietrzu
lecz ono wilgotne i zimne
mocniej dusi twe płuca
i tracisz oddech ponownie
zaciskasz powieki i kaszlesz
wciąż widzisz stroboskop Boga
anielskie bębny grzmią
samotny skulony ze strachu
pragniesz odpłynąć w tę noc
by nieświadomość błoga
zabrała twój strach i ból

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz