poniedziałek, 23 kwietnia 2012
Pocałunek
niczym lekki powiew wiosennego wiatru
jak płatek róży opadający na ziemię
tak delikatny jak dotyk chmury
niepewny nieśmiały lekko przestraszony
cudowny jak spełnione marzenie
pełen namiętności i czułości
pocałunek anioła trzymającego mnie
w swych skrzydlatych ramionach
czarne ogromne silne i miękkie
skrzydła drżące na wietrze
lekko lśniące w blasku gwiazd i lamp
całuje mnie i przyciska do siebie
otula swą delikatnością
drży gdy dotyka mej twarzy
muska ustami w policzek i nos
trudno mi oderwać się od niego
odsunąć ciepłe ramiona
odwrócić się i odejść obojętnie
kiedy próbuję przytula mnie mocniej
całuje gorąco lecz wciąż nieśmiało
jak można zapomnieć o takich ustach
i śladach które wypalają
tak lekkie i delikatne jak róża
które bez przerwy mnie przyciągają
z dedykacją dla czarnoskrzydłego anioła znad Brdy....
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz